AKTUALNOŚCI

Zadzwońcie po milicję!

czwartek, 17 listopada 2011

To słynny okrzyk z happeningu Pomarańczowej Alternatywy. Były jeszcze inne jak np. 'Pomóż milicji - pobij się sam!' czy 'Komisariat naszym domem'. Ironia wkradła się na demonstracje uliczne za sprawą akcji Pomarańczowej Alternatywy ale wcześniej nie było tak wesoło. W początkach stanu wojennego dominowały okrzyki typu: 'Wrona skona' 'Tylko szmata bije brata' czy 'Rzućcie pały chodźcie z nami'. W nagraniach podziemnego rocka z tamtych czasów przewijają się oba te nurty - ironiczny i dramatyczny. Jest groza utworu 'ZOMO na Legnickiej' (Miki Mausoleum) który w pełni oddaje ducha walk ulicznych we Wrocławiu gdzie w rejonach ulicy Legnickiej Grabiszyńskiej dochodziło do największych strać z ZOMO jest także kpina z komunistycznej propagandy nakazującej pracę ku chwale socjalistycznej ojczyzny 'myślę o tobie całe noc a w dzień wyrabiam trzysta procent' ('Polska' grupy Cela nr 3). W związku z trzydziestą rocznicą wprowadzenia stanu wojennego postanowiliśmy wyszukać stare autentycznie podziemne nagrania rockowe z tamtego okresu.

Big Cyc

Zespoły i ich nagrania które pojawia się na płycie 'Zadzwońcie po milicję!' to absolutnie zapomniany mało komu znany nurt prawdziwej kultury niezależnej. Działacze opozycji w czasach generała Jaruzelskiego słuchali oczywiście przede wszystkim pieśni Jacka Kaczmarskiego i Jana Krzysztofa Kelusa. Jednak obok tego nurtu niezwykle istotnym przejawem niezależnej działalności kulturalnej był rockowy obieg wydawniczy i koncertowy. Zespoły z kręgu punk rocka prezentujące dosyć radykalny i jednoznacznie niechętny władzy przekaz nie miały szans na wydanie nagrań w obiegu oficjalnym. Własne podziemne kasety wydawało sporo zespołów m.in. Dezerter (Thank Records). W obiegu niezależnym nie obowiązywało wówczas pojęcie piractwa. W Gdańsku hitem była wydana nielegalnie kaseta z koncertu grup Kult i Róże Europy. Piosenki które nagrywane były w złych warunkach na kiepskim sprzęcie powielano metodą wielokrotnego przegrywania na magnetofonach kasetowych czasem aż do totalnej destrukcji sprzętu. Najczęściej zdarzało się że magnetofon wysiadał po przegraniu ok. stu kaset.

Z takich to właśnie chałupniczych undergroundowych produkcji (nagrania z koncertów prób podziemnych imprez) wyłuskaliśmy kilka zapomnianych muzycznych perełek z czasów stanu wojennego. Na płycie pojawią się nagrania grup Miki Mousoleum Brzytwa Ojca Karcer Cela nr 3 i Współczynnik Inteligencji. Utwory te zostały nagrane na nowo przez muzyków zespołu Big Cyc w nieco (a czasem znacznie) zmienionych wersjach. Do nagrań podeszliśmy niezwykle poważnie. Płyty ukaże się 02 grudnia 2011. Podziemna muzyka rockowa z tamtego okresu jest często niedoceniana. Jej radykalna estetyka i mocno ekspresyjna forma kłóciła się z mieszczańskim kanonem reprezentowanym także przez stronę opozycyjną. Robotnicy ze Stoczni czy Ursusa nie słuchali rocka. Ich idolami były gwiazdy oficjalnej estrady PRL-u.

Płytą 'Zadzwońcie po milicję' chcemy oddać pamięć i hołd prawdziwie podziemnym kapelom i muzykom tamtego okresu głównie z kręgu muzyki punk i reggae. Takim chociażby jak Krzysztof 'Kaman' Kłosowicz lider Miki Mousoleum który w 1984 roku wydał podziemną kasetę 'Wieczór Wrocławia' z piosenkami które wkrótce stały się prawdziwymi hitami niezależnego obiegu 'Zomo na Legnickiej' 'Ruski keczap' czy 'Walka o pokój'. Bezkompromisowa artystycznie politycznie odważna postawa wielu muzyków powodowała że zespoły te natrafiały na liczne trudności ze strony organizatorów imprez władz milicji czy szkoły. Wiele z tych zespołów się rozpadło muzycy przestali grać lub wyjechali za granicę a kilku nie żyje. Warto więc przy okazji okrągłej rocznicy stanu wojennego przypomnieć że kultura niezależna w latach 80-tych to były nie tylko spektakle w kościołach czy koncerty bardów w salkach katechetycznych. To był także podziemny jakże fascynujący obieg rocka.
Krzysztof Skiba (Big Cyc)

/dat/aktualnosci/000000/000000026/images/57a12c60ae8f7da.jpg )
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ